I liczy się tylko to
Iluż z nas
ma tylko
To na głowie
Co na to
wszystko
Twoja Kobieta
powie
A jużci
Jak całą
swoją
Arią się
odezwie
To już od
tej
Samej
energii
Żaden śmieć
Choćby
największy
Nie ostanie
się
W chałupie
Z czasów PRL
Słuchajta
Chłopy
Jest 8 Marca
Czas po
goździki
I po
rajstopy
Wprawdzie i
przyjdzie
Postać w
kolejce
Jak mus to
mus
Przynajmniej
raz w roku
Okazać to
serce
I kiedy
ujrzał
Ów Zielony
Ład
Na wszystkie
cztery
Od razu
siadł
I z miejsca
zzieleniał
Ale Ona
Była od
niego
Jeszcze
bardziej zielona
Świat pełen cudów
Tu są te Gwiazdy
Słoneczka i
Stokrotki
Świat jakże drogi
Świat jakże
stokrotny
Koniecznie trzeba
Te Sekrety
znać
A na pewno
starczą
Na całe
długie
Dziesiątki
lat
Mówiła to
Tobie Babcia
Mówiła to Tobie
I Twoja
Matuchna
Jaka Twoja Dziewucha
Taka Rodzina
I Dom
I Kuchnia
I z bliska
I z dala
Każdy
dostrzeże
Jaka Twoja
Centrala
Zawsze a zawsze
I zawsze
wszędzie
Jakoś dotrą
Te Kochane Dłonie
Jakoż na
początek
Takoż i na koniec
I choć takie
mrowie
To każdy z
nas biegnie
Zawsze do
tej
Jedynej
Do tej Swojej
Do tej
Jednej
A kto na
rozdrożu
Rozbitek na morzu
Każdy z nas
Najbardziej
czule
Rozbiera Swoją Cebulę
Zawsze go wzruszy
Do głębi duszy
Archiwum Internetowe
Stanisław Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
8. 03. 2024






