A co do Koncertu
Stroje stroje
Stroje
stroje
Ledwo nitka
Ot i cała
Ta kapitka
a co do Koncertu
I skrywają
ten sekret
Myśli
najskrytsze
Dobry Koncert Skrzypaczki
To te
paluszki
To to
pudełko
To te struny
Ale chyba jednak
Przede
wszystkim
Ów smyczek
Werdykt Melomanki
Wirtuozowi Nutki
Koncert owszem
Był znakomity
Jednakże
klucz wiolinowy
Stanowczo za
krótki
Weekendowe Śniadanko
Najlepsze Menu
To jednak
To jednak bezspornie
Cała Ty
Zażyłości
Jak my się znamy
Na te swoje lata
Najpierw kanapka
A potem
kanapa
Nowe Stare
Po czwartym
piwie
Mówił sąsiad
do sąsiada
Niby że Ty
Niby że ja
Mimo
wszystko
Tak jednak
Nie wypada
Czy przemówiła do Gara
I chociaż
jesteś
Taki wielki
Mój Wielki
Garze
To i dla
Ciebie
Niezdrowe jest jednak to
To co jest w
nadmiarze
Sam dyszel
trzyma
Bo Baby nima
Dezerter
I tym razem
By
wszystkiemu sprostał
Gdyby pozostał
Tylko się jej
oczy świcą
Gdy na
drodze
Chłop z
kłonicą
Przywolenie
I czas
zewrzeć
Te swoje szeregi
I jak
przystało
Zaopiekować
się także
Samotną żoną
Samotnego kolegi
Dorastanie świata
I tak
ziarnko do ziarnka
I tak rośnie
Ten Nasz
Świat Najdroższy
Codziennie
po trochu
Zapożyczenia Internetowe
Stanisław Józef
Zieliński
22.09.2022
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz